![]() |
Poznasz pana po żupanie Poznasz pana po żupanie A biedaka po łachmanie Jakże zaś rozpoznasz zbója, Elegancki, jednak szuja Cóż dopiero polityka On z kryteriów się wymyka Jego wygląd i postawa Plus że jemu biją brawa Za to co nam obiecuje A gdy trzeba wszystko psuje Kłamie przy tym jak najęty Po wyborach zaś nadęty Wokół zaś rozpuszcza ploty Konkurentom robi psoty Obarczając wszystkich winą Nadrabiając przy tym miną Gdy przychodzi do rządzenia Zawsze ma do powiedzenia -Winna temu opozycja Tu zadziałać ma policja Niech pałują, niech mordują Tych co mą pozycję psują Moją, poczciwego człeka Cela dla nich wszystkich czeka Dla ich bezpieczeństwa krata Zerowa za czynsz opłata Żeby złe słowo nie padło Dam im ubranie i jadło Chojnie tym obdarowuje Każdego kto go obgaduje Jego błędy i kradzieże Przecież robił, w dobrej wierze Z stołu resztki same zjada Homar, kawior i rolada Niech nie zazdroszczą mu z celi Chcieli dietę? - będą ją mieli Rzecz to jest zdumiewająca Ta historia nie ma końca By nie zanudzać dalej was Na morał jest najwyższy czas Przez dobry krawat czy ubranie Człowiek lepszym się nie stanie Ta stara myśl mnie urzeka Nie szata zdobi człowieka |